Pole tekstowe: for 
Pole tekstowe: MANAGEMENT              ALL
nauka -  edukacja - konsulting
 

Pole tekstowe: Pełna wersja
Pole tekstowe: Wprowadzenie
 
Problem naukowego wymiaru nauk organizacji i zarządzania, również etyki biznesu, był przedmiotem burzliwej dyskusji w środowisku naukowców amerykańskich w latach 60. XX wieku [H. Koontz, Sh. Krupp, McGuire, E.H. Shein][1]. Charakterystycznym artykułem dla podejmowanego w tym czasie sporu o charakterze metodologicznym, było wystąpienie H. Koontza w „Journal of the Academy of Management” na temat The Management Theory Jungle[2]. Zawarł Koontz w nim rzetelną diagnozę stanu nauk organizacji i zarządzania, które to jak twierdził pogrążyły się w dżungli pojęć, definicji, paradygmatów i celów[3]. Autor powyższej publikacji przedstawia różnorodność szkół i koncepcji, wskazuje w formie diagnozy na przyczyny zaistniałej sytuacji oraz nakreśla drogę wyjścia z istniejącej „dżungli”[4]. Niestety zarysowana przez Koontza „mapa drogowa” jak do tej pory nie znalazła szerszego zastosowania w teorii nauk o zarządzaniu, zarówno w perspektywie prakseologicznej jak społecznej.  Ponadto, wydaje się że poszukiwanie wspólnego mianownika ma głęboki również sens aksjologiczny z perspektywy podejmowanych przez współczesnych badaczy organizacji i zarządzania wyborów. Z tego właśnie powodu, wydaje się, że  refleksja właśnie natury metodologicznej wymaga ponownej refleksji.
W Polsce prowadzono podobne dyskusje na temat naukowego statusu nauk o zarządzaniu. Poszukiwano rozwiązań mających na celu uporządkowanie przedmiotu, metod i pojęć ale również wzajemnych relacji i powiązań miedzy dyscyplinami czy dziedzinami badawczymi. Na szczególną uwagę zasługuje niewątpliwie refleksja prakseologiczna Kotarbińskiego i Zieleniewskiego[5] w której to opracowano podstawy terminologiczne odnoszące się do sprawnego działania ludzi, w tym do procesu zarządzania (kierowania) organizacjami.  Istotnie prakseologiczny aparat pojęciowy[6] stanowi do tej pory istotny element naukowego opisu podejmowanych zagadnień przez teoretyków organizacji i zarządzania we wszystkich środowiskach naukowych w Polsce[7] bez względu na podejmowaną w pracy problematykę. 
Nie był to jednak jedyny głos w prowadzonej dyskusji[8].  L.J. Krzyżanowski w Podstawach nauk o zarządzaniu[9], oraz w późniejszej publikacji O podstawach kierowania organizacjami inaczej[10] wskazuje na konieczność podejmowania refleksji metodologicznej w oparciu o rozstrzygnięcia w obszarze założeń o charakterze ontologicznym, epistemologicznym i aksjologicznym. W zaproponowanym tzw. realizmie ontologicznym Krzyżanowski dopomaga się większej elastyczności terminologicznej, która uwzględnia niezwykle złożony wymiar rzeczywistości organizacyjnej, którą nie da się sprowadzić to kategorii rzeczy jako „całości zorganizowanej[11] reprezentowaną przez wspomnianych już wcześniej prakseologów. 
Jeszcze inną perspektywą badawczą[12] prezentuje A.K. Koźmiński wraz zespołem autorów publikacji Współczesne teorie organizacji. Jeżeli założymy, że podstawowym wyznacznikiem organizacji i zarządzania jest jej złożoność i wielowymiarowość to logiczną konsekwencją tego będą różne systemy badawcze, różne szkoły i nurty, różny poziom szczegółowości, ale i również różny system pojęć i metod.  Zatem zamiast „na siłę” dążyć do swoistego ujednolicenia nauk o zarządzaniu, należy wspierać jak największą ich różnorodność[13].  Jest to w tym przypadku, jak twierdza autorzy tej szkoły, największa jej przecież wartość i bogactwo[14]. No dobrze, ale czy owe bogactwo i różnorodność jest jeszcze nauką w rozumieniu podstawowych paradygmatów takich jak ścisłość terminologiczna, jednoznaczna metodologia czy też wyodrębniona i wspólna dziedzina badawcza? Zakładamy bowiem, że każda wyodrębniona dyscyplina naukowa posiada swój własny warsztat badawczy, metodologię pracy naukowej, wybrany przedmiot analizy, język czy wreszcie usystematyzowany zbiór twierdzeń, hipotez i definicji.  Ponadto jak stwierdza H. Koontz, istniejąca różnorodność nie sprzyja ostatecznie tworzeniu, potrzebnej zarówno dla praktyków i teoretyków zarządzania tzw. „nowej jakości”.  Wręcz przeciwnie, cały olbrzymi potencjał tkwiący w naukowym zarządzaniu ma wręcz destruktywny charakter w kontekście toczonej od lat przez naukowców swoistej „jungle warfare”.
Pozostajemy zatem z pierwszym pytaniem: Czy należy w ogóle poszukiwać integralnych i spójnych podstaw naukowego wymiaru dyscypliny o nazwie organizacja i zarządzanie? Czy też usankcjonowanie swoistego pluralizmu terminologicznego i metodologicznego jest rozwiązaniem najlepszym w kontekście złożoności i wielowymiarowości rzeczywistości organizacyjnej?  Czy należy wreszcie poszukiwać jakiegoś wspólnego mianownika w ramach szeroko podejmowanych tematów i problemów organizacji i zarządzania, czy też raczej daleko idąca specjalizacja ma być jedynym rozsądnym rozstrzygnięciem?


[1] J.W. McGuire, Contemporary Management. Issues and Viewpoints, Prentice-Hall, Enlewood Cliffs, USA 1974.
[2] H. Koontz: The Management Theory Jungle, [w:] "Journal of the Academy of Management" 1961, vol. 4, No 3.
[3] Określenie ‘dżungla teorii organizacji’ zrobiło światową karierę. Jego autorem jest Harold Koontz, który użył go jako tytuł artykułu opublikowanego w 1961 r.  Zostało ono powszechnie zaakceptowane jako określenie stanu, w jakim w owym czasie znalazła się teoria organizacji i zarządzania. Ten stan swoistego zamętu teoretycznego, terminologicznego i metodologicznego wiązał się ściśle z interdyscyplinarnością i próbami spojrzenia na problemy organizacji z bardzo odmiennych punktów widzenia.  Wynikał także z różnych dróg, jakimi poszczególni badacze dochodzili do problematyki organizacji i zarządzania oraz niejednakowych źródeł ich inspiracji. Źródło: M. Bielski, Organizacje. Istota. Struktury. Procesy, Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego, Łódź 1997, s. 26-27.
[4] H. Koontz wskazuje na cztery niezbędne działania umożliwiające uporządkowanie statusu nauk o zarządzaniu, są to: 1) Wyodrębnienie przedmiotu badań; 2) Integracja zarządzania jak też i innych dyscyplin naukowych; 3) Uporządkowanie terminologiczne i 4) Zdefiniowanie założeń. Źródło: H. Koontz, op. cit.
[5] T. Kotarbiński, Traktat o dobrej robocie, Ossolineum, Wrocław 1958. J. Zieleniewski, Organizacja i zarządzanie, PWN, Warszawa 1969.
[6] ...Prakseologiczna teoria organizacji po pierwsze, czerpie z prakseologii system pojęć i twierdzeń (...) po drugie przyjmuje prakseologiczny system ocen, uznając  ocenę sprawności za naczelną, po trzecie, przyjmuje postulaty konkretyzmu i adekwatności stwierdzeń. Źródło: R. Kuc. Prakseologiczna teoria organizacji, w: Współczesne teorie organizacji, A. Koźmiński, PWE, Warszawa 1983, s. 19-20. Cyt. Za: M. Bielski, op. cit., s. 18.
[7] Podstawowym aksjomatem terminologicznymi w prakseologii jest postulat adekwatności twierdzeń i założenie konkretyzmu (reizmu).  W pierwszym przypadku „twierdzenia trzeba formułować w odniesieniu do całego zakresu w jakim są one prawdziwe. W drugim „obiektywnie istnieją tylko rzeczy, a cechy im ‘przysługuja’, zdarzenia ‘zachodzą’, ale ’nie istnieją’, Źródło: M. Bielski, op. cit,. s. 19.
[8] Por. J. Kurnal, Zarys teorii organizacji i zarządzania, PWE, Warszawa 1969; W. Kieżun, Podstawy organizacji i zarządzania, KiW, Warszawa 1977; A. Koźmiński (red.), Współczesne teorie organizacji, PWE, Warszawa 1983;.
[9] L.J. Krzyżanowski, Podstawy nauki zarządzania, PWN, Warszawa 1985.
[10] L.J. Krzyżanowski, O podstawach kierowania organizacjami inaczej. Paradygmaty. Metafory. Modele. Filozofia. Metodologia. Dylematy. Trendy, WN PWN, Warszawa 1999.
[11] Kategoria rzeczy nie wystarcza do opisu i wyjaśnienia realnego universum, w niczym bowiem nie tłumaczy przyczyn złożoności i zmienności świata realnego i jego składników – rzeczy. Źródło: L. Krzyżanowski, Podstawy..., s. 119. Cyt za.: M Bielski, op. cit., s. 19.
[12] Należy również wskazać na poglądy W. Gasparskiego przedstawione w publikacji „Wykłady z etyki biznesu”.  Stwierdza autor, że należy poszukiwać norm według zasady „Potrójnego E”, czyli integracji problematyki organizacji i zarządzania na płaszczyźnie aksjologicznej w perspektywie efektywności, ekonomiczności oraz etyczności.
[13] Różnorodność jest stanem normalnym i pożądanym i [...] to właśnie ona stanowi główne źródło siły współczesnej teorii organizacji; nie dążmy więc bynajmniej do jakiegoś ‘uporządkowania’, ‘ujednolicenia’ czy ukazania ‘płaszczyzny integracji’. Sądzimy bowiem, że szybko narastającej zmienności i różnorodności rzeczywistego świata organizacji należy przeciwstawić zmienność i różnorodność ujęć analitycznych mających różny punkt widzenia oraz badających różne aspekty działania organizacji.  Dlatego z zadowoleniem należałoby powitać pojawienie się nowych elementów komplikujących obraz ‘dżungli teorii organizacji’, czyli nowych kierunków i szkół.  A. Koźmiński (red.), op. cit., s. 329. Cyt. za.: M Bielski, op. cit., s. 45.
[14] Podobne stanowisko przyjmuje M. Bielski – por. M Bielski, op. cit., s. 43-46.
Pole tekstowe: back
Pole tekstowe: !
Pole tekstowe: Marian Krupa, Dżungla teorii organizacji i zarządzania – poznanie zdeterminowane pytaniem o światopogląd?. Annales 2006 - Salezjańska Wyższa Szkoła Ekonomii i Zarządzania – Łódź.