Pole tekstowe: for 
Pole tekstowe: MANAGEMENT              ALL
nauka -  edukacja - konsulting
 

Pole tekstowe: !
Pole tekstowe: Pełna wersja
Pole tekstowe:   
Wprowadzenie
 
Świadom wielkich tradycji i zasług Uniwersytetu Jagiellońskiego
oraz obowiązków członka społeczności akademickiej ślubuję uroczyście: 
dążyć do prawdy...[1].
 
    Tymi oto słowami, podpisując jeden z wielu formularzy, rozpocząłem kolejne moje studia na wyższej uczelni, które jak się miały okazać zmienią w sposób dramatyczny moje dotychczasowe wyobrażenie o praktyce i teorii zarządzania, jak też na nowo ukształtują moją karierę zawodową.
    Już na samym początku, zapewne jak wielu innych świeżo upieczonych studentów poszukiwało dla siebie w Instytucie Zarządzania Uniwersytetu Jagiellońskiego kolejnej szansy awansu zawodowego i społecznego związku z końcowym pozyskaniem wyższego wykształcenia i tytułu magistra w szczególności.  Znacznie jednak mniej oczekiwaliśmy jako menedżerowie-praktycy od wyższej uczelni możliwości zdobycia konkretnych umiejętności, które można byłoby bezpośrednio zastosować w praktyce menedżerskiej. W moim jednak, jak sądzę szczególnym wypadku, każde studia a przede wszystkim na Uniwersytecie Jagiellońskim, były dla mnie przede wszystkim istotne ze względu na możliwość: 1) osobistego rozwoju intelektualnego poprzez kształcenie interdyscyplinarne z ukierunkowaniem na wymiar humanistyczny w zarządzaniu współczesną organizacją; 2) bezpośredniej konfrontacji moich własnych doświadczeń jako menedżera-praktyka i inwestora z teorią naukowej organizacji i zarządzania;  3) porównania wiedzy zdobytej w szkołach kanadyjskich z wiedzą oferowaną w szkołach zarządzania w Polsce jak też systemów kształcenia menedżerów; 4) uzyskania dyplomu uniwersyteckiego, wyższego wykształcenia oraz tytułu magistra nauk o zarządzaniu.  Kolejne lata studiów dały mi możliwość konfrontacji moich oczekiwań z zastaną w Instytucie Zarządzania rzeczywistością co stanowi obecnie jak sądzę niezwykle interesujący materiał badawczy.
 ***
W części pierwszej mojego opracowania przedstawiam swoje motywacje, które przyczyniły się do podjęcia decyzji o dalszym kontynuowaniu studiów menedżerskich.  Wskazuję również na czynniki, które zadecydowały o wyborze właśnie Instytutu Zarządzania UJ.  Ponadto przedstawiam moją krytyczną refleksję dotyczącą współczesnych systemów edukacyjnych.
            W punkcie drugim opisuję swoje odczucia wynikające z ostatecznej konfrontacji moich oczekiwań z zastaną w Instytucie Zarządzania rzeczywistością.  Wskazuję ponadto na niezwykle ważny aspekt kształcenia menedżerów jakim jest refleksja humanistyczna, która sięga w rzeczywistości samych początków tworzenia się naukowej organizacji i zarządzania (nurt humanistyczny lat 30.).
            W punkcie trzecim poruszam zagadnienie relacji teorii względem praktyki zarządzania.  Zastanawiam się w jakim stopniu zdobyta wiedza teoretyczna w Instytucie wpłynęła na moją postawę menedżera-praktyka.  Pojawia się w tym momencie moich rozważań zasadnicze pytanie: w jakim stopniu jest w ogóle możliwe kształcenie menedżerów praktyków w ramach zajęć akademickich opartych w głównej mierze na rozważaniach teoretycznych?
            W części czwartej podejmuję problematykę dotyczącą szkoły zarządzania funkcjonującej w ramach uniwersytetu.  Opisuję w tym punkcie główne idee uniwersytetu jak też jego tradycję w perspektywie poszukiwania wizji nowoczesnej szkoły zarządzania na miarę XXI w.
 
            Główną tezą niniejszego opracowania, która stanowi mój osobisty punkt widzenia jako menedżera-praktyka i równocześnie absolwenta studiów menedżerskich na temat użyteczności kształcenia menedżerów, jest przekonanie, że istotą tego procesu jest kształtowanie odpowiedniej dojrzałości intelektualnej, dojrzałości etycznej i estetycznej.  Zatem użyteczność kształcenia menedżerów polega nie tyle na przekazaniu wiedzy specjalistycznej ile raczej na kształtowaniu odpowiedniej postawy, wrażliwości czy też dojrzałości menedżerskiej. Jest to podstawowy fundament na którym dopiero potem możemy budować sprawność organizacyjną (perspektywa specjalistyczna) i w efekcie sukces firmy rozumiany nie tylko w wymiarze ekonomicznym ale również w wymiarze społecznym a nawet kulturowym.
 
1. Motywy dla których podjąłem studia menedżerskie w Instytucie Zarządzania Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie
        
             Moja decyzja wyboru studiów menedżerskich w Instytucie Zarządzania UJ, wynikała w moim wypadku niewątpliwie z szerszego kontekstu własnych doświadczeń w obszarze edukacji, praktyki menedżerskiej, jak też z specyfiki samego uniwersytetu.  Szkoła, zarówno na poziomie podstawowym, średnim, jak i wyższym, poza dwoma wyjątkami stanowiła dla mnie zawsze instytucję, która ogranicza się tylko do przekazywania wiedzy i to wiedzy na wskroś encyklopedycznej, z wręcz ideologicznym pominięciem głębszej refleksji dotyczącej natury i istoty człowieka. Rzeczywiście niejednokrotnie odczuwałem swoje zagubienie na wzór opisu przedstawionego przez A. Bloom’a w „Umyśle zamkniętym”: kiedy student przychodzi na uniwersytet, znajduje tam dezorientującą różnorodność wydziałów, a w nich dezorientującą różnorodność kursów.  (...) Ten niezdecydowany nowicjusz jest zmorą większości uniwersytetów, ponieważ zdaje się mówić: „Jestem zupełną istotą ludzką,  pomóżcie mi ukształtować się w tej zupełności i pozwólcie mi rozwinąć mój rzeczywisty potencjał”, a one nie mają mu nic do powiedzenia. (...)  Ostatecznie student kolejnego już roku nawet nie przeczuwa, że mógłby zostać wtajemniczony w wielkie zagadki świata; że mógłby w sobie odkryć nowe, wznioślejsze motywacje; że na pobieranej wiedzy mógłby harmonijnie zbudować inny, bardziej ludzki sposób na życie [A. Bloom,1997 s. 405 i 403].
            Zaskakujące jest niewątpliwie również i to, że ów jednowymiarowy model szkoły pozytywistycznej, nie tylko irytował mnie w instytucjach edukacyjnych kraju byłego systemu totalitarnego, ale również w szkołach kanadyjskich (np. Ryerson Politechnical Instytute w Toronto).  Niewątpliwie logika funkcjonowania współczesnych państwowych systemów edukacyjnych (ale nie tylko) jest podobna (jak to określa Michel Crozier - przyp wł.) do logiki aparatu destylacyjnego w rafinerii, w którym proces destylacji dokonywałby się na opak.  Jego szlachetnymi produktami są coraz w większym stopniu „wielkie głowy” pełne bitumicznej wiedzy, które kierowane są następnie do szkół wyższych w celu napchania ich jeszcze dodatkowo właściwymi parafinami.  Mniej cennymi produktami tego procesu destylacji są umysły otwarte i zmienne, mieszanki gazowe i esencje pierwszorzędnego znaczenia, których system edukacyjny ma skłonność pozbywać się bardzo wcześnie, preferując eksplozję ich energii i wyobraźni gdzie indziej niż w retortach rafinerii [M. Crozier, 1996 s. 37-38].
            Sądziłem ponadto, że proces edukacji (w tym na poziomie wyższym) musi mieć na celu przede wszystkim umożliwienie indywidualnego rozwoju, kształtowania pewnej wrażliwości a dopiero potem przekazywanie określonej wiedzy specjalistycznej. Niestety ze względu na komercjalizację niemalże wszystkich dziedzin życia, uniwersytet w wielu krajach stał się dla wielu studentów jedynie dobrą inwestycją na przyszłe życie zawodowe w określonej specjalizacji. Istotnie E. Fromm w książce pt. „Mieć czy być?” opisując edukację w perspektywie cywilizacji uzasadnianej ekonomicznie[2] stwierdza, że niestety: zasadniczy cel naszej edukacji polega na wyszkoleniu ludzi, by traktowali wiedzę jako własność - ogólnie rzecz biorąc - porównywalną z dobrami oraz prestiżem [E. Fromm. 1995, s. 89].  W efekcie szkoły są fabrykami, w których produkuje się te ogólne paczki wiedzy - chociaż w myśl oficjalnej wersji chodzi o to, by dostarczyć studentom kontaktu z największymi osiągnięciami ludzkiego ducha.  W wielu wyższych szkołach wykazuje się szczególnie dużo pomysłowości w kultywowaniu takiej iluzji [tamże].
            Podsumowując powyższe zagadnienie, mogę stwierdzić to że, oczekiwałem od każdej szkoły, bez względu na poziom i kierunek nauczania, tego co rozumiem poprzez wykształcenie.  Sama wiedza bowiem jest niczym innym jak zbiorem informacji w formie definicji, teorii, modeli, wzorów matematycznych, czy też różnych praw.  W tej perspektywie, wiedza jest wszędzie i obejmuje wszystko.  Dlatego też, sama wiedza jeszcze nie określa nam tego co rozumiemy poprzez wykształcenie.  Dla przykładu według „Słownika Języka Polskiego”, „kształtować” to nadawać czemuś określony kształt, postać, formę; formować, modelować, np. umysł(y), poglądy, opinię, osobowość.  Już w tym pobieżnym opisie zauważamy istotę tego, czym jest wykształcenie.  Jest to niewątpliwie proces, który kończy się pewnym stanem umysłu ale również i ducha.  Pewną dojrzałością intelektualną, ale również określoną wrażliwością etyczną czy estetyczną.  M. Tulli, doświadczona nauczycielka, opowiada: Pracując w różnych szkołach, zetknęłam się z paroma wybitnymi osobowościami nauczycielskimi, którym wiele zawdzięczam.  Intelekt i wiedza oczywiście imponują, ale klucz jest inny:  ważne jest, jakim się jest człowiekiem. Bo szkoła ma wychowywać (tzn. kształtować - przyp. wł.), to jest najważniejsze.  Ma kształtować charaktery, uczyć myślenia i formułowania myśli, rozwijać zainteresowania [A. Nagalska, „Gazeta Wyborcza”, sierpień 1999].
            Aby jednak osiągnąć pewien poziom wykształcenia, ów proces  musi być na pewnym etapie zakończony, w pełni wykonany.  W przeciwieństwie do wiedzy, wykształcenie jest pojęciem dynamicznym, które ostatecznie przejawia się jako pewna mądrość czy też jako pewna dojrzałość intelektualna, co umożliwia pełniejszą realizację naszego potencjału, naszego człowieczeństwa, w tym również w pracy zawodowej, karierze menedżerskiej czy w pracy naukowo-dydaktycznej. Szkoła więc w swoim ogólnym przesłaniu, powinna nie tylko przekazywać wiedzę, ale również uczestniczyć w trudnym procesie kształtowania człowieka, całego człowieka.
Wielowiekowa tradycja Uniwersytetu Jagiellońskiego dawała mi nadzieję na realizację powyższych założeń w obszarze mojego szeroko rozumianego rozwoju intelektualnego. W folderze Szkoły Zarządzania na rok akademicki 1995/96  i 1996/97 czytamy: Program zakłada studiowanie nie tylko wąsko rozumianej problematyki zarządzania, ale tych dyscyplin, które warunkują powodzenie w biznesie: umiejętność kierowania ludźmi, rozwiązywanie konfliktów, negocjowanie oraz prawne aspekty działalności gospodarczej.  (...) Kształcenie w Szkole nie sprowadza się jedynie do przekazywania wiedzy teoretycznej i umiejętności praktycznych w zakresie dyscyplin kierunkowych.  Jedną z podstawowych cech wyróżniających absolwentów Szkoły Zarządzania Uniwersytetu Jagiellońskiego jest szerokie przygotowanie w innych dziedzinach wiedzy, w istotnym stopniu wzbogacające ich kwalifikacje specjalistyczne.  Dlatego też programy naszych studiów obejmują również takie przedmioty, jak etyka, filozofia, socjologia, psychologia, historia sztuki, czy też kulturoznawstwo. Niewątpliwie interdyscyplinarny charakter programowy studiów menedżerskich był istotnym czynnikiem w podjęciu ostatecznej decyzji o wyborze uczelni.
 
            Drugim istotnym czynnikiem decydującym o kontynuowaniu przeze mnie procesu kształcenia w ramach studiów menedżerskich, był fakt posiadania przeze mnie kilkuletniego doświadczenie w obszarze inwestycji jak też praktyki menedżerskiej w Polsce (w tym głównie: Spot Curenncy Market - Continental Futures Inc., NASDAQ - Pacific International Securities Inc., Indywidualne Plany Inwestycyjne - Canada Life Assurance Company, firma poligraficzno-wydawnicza ANTYKWA).  Zarówno posiadane przeze mnie wcześniejsze przygotowanie teoretyczne (np. Business Administration & Management - Pitman Business College - Vancouver - Canada), jak też zdobyte już doświadczenie (tj. działalność inwestycyjna i praktyka menedżerska) stwarzało potrzebę dokonania pewnych porównań, analiz czy też badań. Często bowiem moje wcześniejsze przygotowanie teoretyczne (modele oparte na miernikach ilościowych) nie gwarantowało automatycznie sukcesu w praktyce menedżerskiej. Pytań w oparciu o moje doświadczenie menedżerskie pojawiło się rzeczywiście wiele.
W tym też czasie dostrzegłem, że najczęstszym powodem moich własnych niepowodzeń jako teoretyka w obszarze praktyki było: 1) niedostosowanie proponowanych przez różnych teoretyków zarządzania schematów, modeli do niestabilnej i wręcz brutalnej, często nieetycznej rzeczywistości gospodarczej; 2)  akcentowanie przez teoretyków jednych aspektów zarządzania firmą przy równoczesnym ignorowaniu czy niedocenianiu innych – tzn. brak holistycznego spojrzenia na zarządzanie organizacją; 3) brak zaufania załogi, w tym głównie kierownictwa firmy do różnych wręcz oczywistych dla teoretyka rozwiązań – „teoria teorią a praktyka praktyką”.
Dlatego też, praktyka nauczyła mnie ostatecznie, że tak się wyrażę, pokory jako teoretyka względem zawodu menedżera.  Obecnie mogę już stwierdzić, że zarządzanie organizacją jest mimo wszystko bardziej sztuką niż rzemiosłem; że należy więcej zwracać uwagę na tzw. czynniki miękkie niż twarde, na wskaźniki jakościowe niż jedynie na perspektywę ilościową, oraz to, że współczesny menedżer musi być istotnie mistrzem paradoksu często w drodze przez organizacyjny chaos (P. Drucker).
 
Ostatecznym jednakże i bardzo ważnym argumentem przy wyborze Instytutu Zarządzania była również olbrzymia międzynarodowa renoma Uniwersytetu Jagiellońskiego i jej wielowiekowa tradycja sięgającą czasów Kazimierza Wielkiego i Królowej Jadwigi[3].  Dyplom Uniwersytetu Jagiellońskiego jest niewątpliwie olbrzymim wyróżnieniem, jak też jest zawsze wielkim kredytem na przyszłe życie zawodowe.
[1] Fragment tekst ślubowania – Uniwersytet Jagielloński w Krakowie.
[2]   Powyższą problematykę przedstawiłem w opracowaniu „W poszukiwaniu doskonałości organizacyjnej”, Antykwa, Kraków-Kluczbork 1999, rozdz. 2.
[3]  Np. w Kanadzie w latach 80. honorowane były tylko dyplomy trzech polskich uczelni: Uniwersytetu Warszawskiego, Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego i oczywiście Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Pole tekstowe: back
Pole tekstowe: !
Pole tekstowe: Marian Krupa, Użyteczność kształcenia menedżerów – osobisty punkt widzenia absolwenta Instytutu Zarządzania UJ. Uniwersytet Jagielloński, Instytut Zarządzania, Kraków – 2000/2001.