Pole tekstowe: for 
Pole tekstowe: MANAGEMENT              ALL
nauka -  edukacja - konsulting
 

Pole tekstowe: Pełna wersja
Pole tekstowe:  
Wprowadzenie

             Każda organizacja, każda instytucja kultury - w tym wydawnictwo o profilu akademickim - podlega ZARZADZANIU! Samo zwiększenie zatrudnienia, nakładów inwestycyjnych czy też dotacji budżetowych niczego jakościowo nie zmieni w sprawnym i efektywnym funkcjonowaniu danej organizacji, instytucji. Bez profesjonalnego systemu zarządzania możemy uzyskać wręcz efekt odwrotny - zwiększoną promocję złej reputacji, niska płynność finansowa, nadprodukcja książek, „uzależnienie się” od dotacji instytucjonalnych, zwiększenie kosztów jednostkowych, kosztów zarządu czy też pogłębienie się frustracji i niezadowolenia wśród pracowników, kooperantów i klientów. 
Prezentowany w niniejszym opracowaniu System Zarządzania Wydawnictwem Akademickim (System ZWA), w bezpośrednim odniesieniu do analizy słabych i mocnych stron branży wydawniczej w Polsce jak też nowych światowych tendencji informatycznych, składa się z następujących elementów: 1) wyznaczenia misji i celów; 2) opracowanie planu strategicznego; 3) analizy procesów 4) elastycznej struktury organizacyjnej; 5) kształtowania kultury zmian; 6) systemu zarządzania i kontroli; 7) analizy otoczenia – branży.
Przedstawiony model zarządzania wydawnictwem akademickim ma charakter uniwersalny i może mieć zastosowanie również w innych instytucjach kultury.
  
1. Analiza mocnych i słabych stron branży wydawniczej w Polsce[1]
 
            Branża książki akademickiej, pomimo wielu trudności utrzymuje od połowy lat 90. stałą tendencję wzrostową jeżeli weźmiemy pod uwagę liczbę wydawanych tytułów w formie publikacji naukowych i podręczników. Zestawienie danych dotyczących liczby publikacji, w tym publikacji naukowych i podręczników szkół wyższych w latach 1993-1997 zawiera tab. 1 i 2.  Notuje się równocześnie niewielki spadek wielkości średniego nakład jednego tytułu wg typów książek przyjmując w skrajnych przypadkach wielkości rzędu tylko 300 egzemplarzy.   
 
Tab. 1. Publikacje książkowe w latach 1993-1997 – „tytuły”.
Lata
Ogółem
Naukowe
Podręcz. szkół
wyższych
Zawo-dowe
Podręcznik szkolne
Popularne ogólne
Literatura dla dorosłych
Literatura dla dzieci i młodz.
1993
9788
2632
937
597
439
2813
1931
439
1994
10874
2881
1226
722
574
2800
2179
492
1995
11925
3065
1205
881
991
3227
2065
491
1996
14104
4214
1457
1258
893
3885
1925
472
1997
15996
4560
1479
1408
1049
4135
2538
827
Źródło: Ruch wydawniczy w liczbach, Biblioteka Narodowa – Instytut Bibliograficzny, Warszawa 1998.
 
Tab. 2. Publikacje książkowe w latach 1993-1997 – „nakłady w tysiącach egzemplarzy”.
Lata
Ogółem
Naukowe
Podręcz. szkół
wyższych
Zawo-dowe
Podręcznik szkolne
Popularne ogólne
Literatura dla dorosłych
Literatura dla dzieci i młodz.
1993
102 533
2552
1330
2589
26409
27088
34025
8538
1994
98 612
3109
1594
2966
27700
25220
32041
5979
1995
115 633
3614
1611
2715
44010
23001
35387
5293
1996
80 305
4610
1622
3244
26467
21044
19080
4237
1997
93 739
2599
1709
3082
26638
15197
26026
6484
Źródło: Ruch wydawniczy w liczbach, Biblioteka Narodowa – Instytut Bibliograficzny, Warszawa 1998.
            Najnowsze dane obejmujące lata 2000/2001 opracowane przez Book Marketing Research (BMR) potwierdzają tendencję wzrostową dla liderów całej branży wydawniczej w Polsce (rys. 1).

Rys. 1. Top 10/2001 – Zestawienie wyników sprzedaży polskich wydawnictw w latach 2000-2001. Źródło: MBR; http://www.bmr.pl.
Rys. 2. Wydawnictwa akademickie w Polsce w latach 1990-2000. Źródło: Rocznik statystyczny 2001, GUS, Warszawa 2001, s. 285.

            Równolegle do tendencji rozwojowej branży wydawniczej w Polsce, w tym wydawnictw o profilu akademickim, możemy niestety wskazać na wiele czynników negatywnych.  Do tradycyjnie już słabych stron branży wydawniczej w Polsce zaliczamy[2]:
 
1)      Brak profesjonalnego systemu zarządzania wydawnictwem
2)      Niesprawny system dystrybucji książek;
3)      Zły system finansowania publikacji wydawniczych – niska płynność finansowa;
4)      Brak zintegrowanego systemu informacji o książce akademickiej;
5)      Brak stałego i skutecznego systemu sprzedaży/dystrybucji książki akademickiej;
6)      Regionalizacja wydawnictw;
7)      Stosunkowo niskie nakłady wydawnicze i niska rentowność publikacji;
8)      Nadmiernie rozbudowany i źle ukierunkowany system dotacji instytucjonalnych;
9)      Zwiększająca się liczba tzw. wydawnictw jednego autora;
10)  Niska kultura czytelnicza społeczeństwa - brak zainteresowania przez studentów tworzenia profesjonalnych zbiorów;
11)  Brak dużego zainteresowania przez potencjalnych autorów pracą wydawniczą, ze względu m.in. na stosunkowo niskie honoraria.
 
W niniejszym opracowaniu chciałbym w zarysie przedstawić dwa kluczowe aspekty, które dotyczą bezpośrednio jakości systemu zarządzania wydawnictwem: 1) zły system finansowania publikacji wydawniczych – kłopoty z płynnością finansową, oraz 2) nadmiernie rozbudowany i źle ukierunkowany system dotacji instytucjonalnych.
 
            Jednym z najsłabszych niewątpliwie ogniw rozwoju branży, w tym wydawnictw o profilu akademickim, jest brak profesjonalnego systemu finansowania działalności. Na tle ogólnego wzrostu sprzedaży książek, w tym publikacji akademickich pojawia się kluczowe pytanie o niską płynność finansową w całej branży. Jak zauważył już w 1998 r. Ł. Gołębiewski „obroty rosną, ale na gotówkę zwykle trzeba czekać.  Obecnie większość hurtowni płaci wydawcy za sprzedane książki po upływie 3-4 miesięcy, a są tacy, którzy czekają po pół roku albo dłużej.  W efekcie wydawcy w dużej mierze kredytują obecnie funkcjonowanie hurtowni i księgarń”[3]. Powyższa sytuacja nie jest czymś zdrowym.  Zatory płatnicze hurtowni i księgarń grożą ich niewypłacalnością co powoduje najczęściej efekt dla określonego łańcuchu dostaw.  Swoistym działaniem obronnym każdego wydawcy staje się ograniczanie współpracy z hurtowniami a nawet z samymi księgarzami opierając się jedynie na rozliczeniach gotówkowych.  Tego typu rozwiązania są zagrożeniem nie tylko dla dalszego wzrostu sprzedaży książek w skali całej branży ale również dla liczby publikacji i wielkości i dla tak już niskich nakładów.

Rys. 3.  Średni termin płatności polskich hurtowni w roku 1998 i 1999. Źródło: S. Osuch, Hurt księgarski 1999, „Hurt książki w Polsce '99”, Wydawca 1999.
            Innym symptomem kryzysu w branży wydawniczej w Polsce jest zły system dofinansowania publikacji książkowych. Główny mecenas Departament Książki MKiS przykładowo w roku 1997 dofinansował 236 tytuły przeznaczając na tren cel 4 mln. złotych. I o ile wspieranie kultury poprzez różne dotacje celowe jest zjawiskiem pozytywnym i nie podlegającym dyskusji, to struktura tych dotacji może budzić wiele zastrzeżeń.  Dotacje w obszarze szeroko rozumianej kultury poprzez swoją definicję powinny wspierać raczej ten obszar działań wydawniczych, które nie mogą uzyskać odpowiedni poziom komercyjny.  W sytuacji kiedy dotacje są przeznaczane jako dofinansowanie wydawnictw „sensu stricte” komercyjnych, powoduje tego typu działania Państwa powstawanie praktyk z obszaru tzw. nieuczciwej konkurencji.  Wiele renomowanych wydawnictw swoje budżety i plany wydawnicze opiera głównie na możliwości uzyskania dotacji. Jest to często niebagatelny strumień finansowania działalności wydawniczej zniechęcający niewątpliwie do podejmowania ryzykownych inicjatyw często o charakterze innowacyjnym.  W efekcie wydłużają się terminy wydawnicze, wzrastają ceny, pojawiają się przypadkowi autorzy, przypadkowe tytuły, niskie nakłady i zła dystrybucja.  Nie sprzyja to również rozwojowi, małych wydawnictw, często niezwykle przedsiębiorczych i działających w wybranych niszach rynku[4].
            Podsumowując możemy stwierdzić że, „otwartość działań w tej materii - której tak ostatnimi czasy brakuje w pracy MKiS - sprawić może, iż oswojeni z dotacjami przyjmować je będziemy jako zło wprawdzie, ale zło konieczne.  Co nie znaczy, że mamy je akceptować bez żadnej nad nim kontroli”[5]. Dlatego też, ważne jest to aby poszukiwać bardziej efektywnych rozwiązań, które z jednej strony mogłyby zapewnić samofinansowanie się poszczególnych publikacji naukowych i o dużych walorach kulturowych, z drugiej umożliwiłyby tworzenie komercyjnych i zarazem konkurencyjnych, czy też samofinansujących się podmiotów gospodarczych.

[1] Szczegółową analizę mocnych i słabych stron branży wydawniczej w Polsce w latach 1995-1999 odnajdziemy w publikacji: M. Krupa, Ryzyko i niepewność w zarządzaniu firmą, Kraków-Kluczbork 2002, s. 169-196.
[2] Por. Ibid.
[3] Ł. Gołębiewski, Na kredyt wydawców, „Rzeczpospolita”, 15 lipca 1998.
[4] Podobna opinia: „System grantów wydawniczych prowadzi również do ogromnego rozbicia rynku wydawniczego.  Wydawców naukowych jest zbyt dużo.  Mam na myśli przede wszystkim oficyny tworzone doraźnie, wydające jedną, dwie książki i... szukaj wiatru w polu.  Książki takie przygotowane są do druku bardzo niestarannie, z powodu braku kolportażu nie mają szans na dotarcie do czytelnika”. Źródło: H. Duda, Zostanę wydawcą książek naukowych, „Forum książki”, listopad 1999.
[5] K. Masłoń, Dotacje - zło oswojone, „Rzeczpospolita”, 9 kwietnia 1997.

Pole tekstowe: !
Pole tekstowe: back
Pole tekstowe: !
Pole tekstowe: Marian Krupa, Zarządzanie wydawnictwem akademickim na tle analizy rynku książki w Polsce. Narodowe Centrum Kultury, Instytut Sztuki, Kraków – 2002.